Prawie całość naszej produkcji mięsnej jedzie w tym roku do UK (tylko młode zwierzęta, w wieku 12-27 miesięcy). Rynek angielski jest znacznie bardziej rozwinięty niz inne rynki europejskie w tym względzie, a jelenina fermowa, dzięki wysiłkom hod owców i przetwórców, ma już na nim wyrobioną markę, a co za tym idzie, lepszą cenę. Cena jest adekwatna do wysokiej jakości produktu, znaczaco wyższa od ceny jeleniny pozyskiwanej w drodze polowań. Wymagania odbiorcy (m.in. audyt fermy i ubojni) są jednak b. wysokie, na co byliśmy przygotowani i spełniamy je; jednak próbując się rozejrzeć za kolejnym partnerem mogącym uzupełnić nasze możliwości produkcyjne boleśnie się rozczarowaliśmy - brak w kraju większych i na odpowiednim poziomie ferm jeleni... Niewiele lepiej jest z fermami danieli, ale mięso z danieli anglików nie bardzo interesuje... Wydaje się, że hodowla fermowa jeleniowatych w Polsce poszła nie w tym kierunku co trzeba, co gorsza, trudno powiedzieć, w jakim dokładnie, co jest właściwie jej celem? |