| |
O nas »
Ferma Jeleni Rudzie oraz Ferma Jeleni Słoja należą do Gospodarstwa Ogrodniczego Wilczewscy z siedzibą w Białousach (www.blueberry.pl) na Podlasiu. Jest to właściwie zespół dwóch współpracujących ze sobą ferm – fermy „matki” w Rudziach k. Gołdapi oraz, powstałej 1,5 roku później fermy w Kolonii Słoja k. Sokółki.
Ferma w Rudziach powstała jako pierwsza, dając początek całemu przedsięwzięciu. Założyliśmy ją na terenach należących kiedyś do Rominckiego Kombinatu Rolniczego w Gołdapi, swego czasu jednego z największych PGR-ów w kraju. W Rudziach funkcjonował jeden z zakładów kombinatu, hodujący owce. Po perturbacjach wynikających z likwidacji PGR-ów, próbach dzierżawy itp. teren ten, nieco przypadkowo, został przez nas zakupiony (378 ha). Dużą rolę odegrał zapewne urok tego, prawie dzikiego wtedy zakątka u podnóża Góry Szeskiej (309 m n.p.m.). Przez wiele lat szukaliśmy pomysłu na sensowną produkcję rolną na tym niełatwym terenie, pomału prowadząc wstępne prace porządkowe i zagospodarowujące.
Z czasem stało się jasne, że w tych warunkach klimatyczno-glebowych nie da się prowadzić żadnej z już prowadzonych przez Gospodarstwo upraw i że ziemie te nadają się przede wszystkim pod użytki zielone. Szukaliśmy też pomysłu nie tylko dla Rudzi, ale też dla naszych ziem w Kolonii Słoja k. Sokółki, wypadających z różnych względów z produkcji ogrodniczej, uprawy wierzby energetycznej i innych. Po licznych przymiarkach, rozważaniach, analizach trendów na rynku, rozmowach i wizytach w wielu różnych hodowlach w kraju i za granicą, najwięcej argumentów przemówiło za hodowlą fermową jeleni. Wsparciem dla tego typu rozważań była istniejąca od paru lat w Białousach mini ferma jeleni, założona w 1997 r. przy pomocy Bartłomieja Dmuchowskiego ze Stacji Badawczej IP PAN w Kosewie (www.kosewopan.pl) i firmy MILU (www.milu.com.pl), z założenia mająca uzupełniać funkcję tworzącego się mini-zoo, naszego hobby i atrakcji dla gości oraz pracowników. W 2006 roku zapadła decyzja o przemianie hobby na profesjonalną hodowlę. A jeśli już coś robimy, to próbujemy to robić porządnie i z rozmachem…
Zwróciliśmy się ponownie do Bartłomieja Dmuchowskiego, już wtedy świeżo upieczonego doktora specjalizującego się w hodowli fermowej jeleni i firmy MILU, o pomoc w zrobieniu „czegoś nieco większego”… Z zapałem zabraliśmy się za realizację: projektowanie, przygotowanie materiałów, organizację zakupu stada podstawowego itp. Dość szybko urodziła się wizja następnej fermy oraz specjalistycznej ubojni. Na lokalizację pierwszej z nich wybraliśmy Rudzie, wymagające stosunkowo najmniej przygotowań do przyjęcia zwierząt. Na początku 2006 roku mieliśmy już zamówione jelenie w Szkocji i Anglii oraz w Kosewie, gotową strategię hodowli, przygotowane projekty zabudowy i urządzenia. Wczesną wiosną ruszyły prace przy budowie odłowni oraz zaplecza gospodarczego (warsztatu, hangarów, paszarni, silosów, parku maszynowego). W maju 2006 rozpoczęliśmy grodzenie pastwisk i przygotowaliśmy pełne silosy sianokiszonki na zimę. Późną jesienią byliśmy już z grubsza gotowi na przyjęcie jeleni. W połowie listopada 2006 przyjechał pierwszy transport łań ze Szkocji, wkrótce następne…
W międzyczasie planujemy dalszy rozwój i następne fermy. Porażeni skalą i rozmachem przedsięwzięcia dr Bartłomiej Dmuchowski wraz żoną Teresą podejmują decyzję o odejściu z IP PAN i przejściu do nas, chcąc wykorzystać rzadką szansę realizacji swojej pasji i doświadczeń w praktyce, na dużą skalę. IP PAN w tej sytuacji decyduje się na reorganizację Stacji Badawczej w Kosewie i sprzedaje nam większość stada jeleni, pod warunkiem dalszej kontynuacji osiągnięć hodowlanych. W kwietniu 2007 stado to trafia prosto na soczyste pastwiska w Rudziach, gdzie stanowić ma „jądro zarodowe” towarowej hodowli. Ostatni transport jeleni ze Szkocji dociera jeszcze w czerwcu i ferma rusza z miejsca prawie pełną parą!
Od wiosny 2007 roku kontynuujemy również zakładanie pastwisk w Kolonii Słoja, jesienią rozpoczynamy budowę odłowni oraz pierwszych kwater. Ściągamy do pracy mgr Katarzynę Susek, jedną ze studentek (UWM w Olsztynie) wypatrzonych w czasie praktyk w Stacji Badawczej w Kosewie Górnym, w celu dalszego przeszkolenia i przygotowania do prowadzenia fermy w Kolonii Słoja. Latem 2008 przywozimy tam pierwsze stado jeleni (160 szt., ponowny import ze Szkocji). Jesienią wykańczamy odłownię oraz dwa pierwsze „stoły paszowe”, nasz nowy pomysł na zimowe karmienie jeleni. Pod koniec listopada przewozimy tam większość cieląt z Rudzi (450 szt.). W ślad za cielętami przeprowadza się Kasia. W styczniu przerzucamy tam jeszcze 280 szt. łań ze stada podstawowego z Rudzi i w tym momencie można mówić o uruchomieniu drugiej Fermy Jeleni Słoja, liczącej 880 szt. Pierwsze obserwacje karmienia przy stołach paszowych są budujące. Zwierzęta maja się bardzo dobrze, a karmienie zimowe 600 szt. jeleni przy stołach z użyciem wozu paszowego wykonuje 1 osoba czasie 2 godzin…
Kończymy pisać ten tekst w styczniu 2009. Jesteśmy dużo bogatsi w jelenie i doświadczenia; wiemy więcej, w tym także to, jak dużo jeszcze przed nami do zrobienia. Może dlatego jest to takie pasjonujące? Idziemy dalej do przodu, korygując niektóre z wcześniejszych założeń, przyjmując inne, próbując złapać właściwy kierunek wobec zmieniających się wciąż zewnętrznych uwarunkowań.
Mamy nadzieję, że to dopiero początek naszej historii i znajdą tu Państwo równie pozytywną jej kontynuację. Prosimy do nas zaglądać!
|
|